Kobieta 61 lat straciła 26 tys. zł przez fałszywą platformę
Fałszywa platforma wyłudziła oszczędności
30 października do policji zgłosiła się 61 letnia kobieta, która poinformowała, że padła ofiarą oszustwa internetowego. W sierpniu natrafiła na reklamę zachęcającą do inwestowania za pomocą platformy rzekomo umożliwiającej grę na giełdzie. W materiałach wykorzystano wizerunek znanej osoby, a pod filmikiem znalazł się link. Po kliknięciu skontaktował się z nią mężczyzna mówiący ze wschodnim akcentem, który przedstawił się jako konsultant inwestycyjny i nakłaniał do wpłat. Kobieta otworzyła konto i przez kilka tygodni wykonywała przelewy zgodnie z instrukcjami. Fałszywi konsultanci utrzymywali kontakt przez popularny komunikator i przekonywali, że inwestycje przynoszą zyski. W sumie przekazała oszustom ponad 25 tysięcy złotych. Gdy zażądano od niej dodatkowej opłaty 11000 dolarów za rzekomą licencję zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Postępowanie prowadzą policjanci.
Ostrzeżenia i zalecenia
Policja przypomina, że fałszywe platformy często wykorzystują sfabrykowane materiały wideo i wizerunki znanych osób tworzone z pomocą sztucznej inteligencji, by wzbudzić zaufanie. Żaden uczciwy bank ani instytucja finansowa nie prosi o przekazywanie pieniędzy przez komunikatory ani o wpłaty na nieznane konta. Jeśli ktoś obiecuje pewny zysk to najczęściej próba oszustwa.
Nie wierzmy w reklamy obiecujące szybki i łatwy zysk. - policja
Aby zmniejszyć ryzyko utraty pieniędzy, sprawdzajmy wiarygodność platformy, nie klikajmy w podejrzane linki, nie podawajmy danych logowania i nie przekazujmy pieniędzy nieznanym osobom. W razie wątpliwości kontaktujmy się bezpośrednio z bankiem lub zgłaszajmy podejrzane oferty policji. Straconych środków zwykle trudno odzyskać dlatego najważniejsza jest ostrożność.
źródło informacji: KMP w Myślenicach / policja.pl









