Wystąpienie: Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk
PiS 08.10.2026, godz. 09:35, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: 29. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3150). 30. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3154).
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości wobec projektu budżetu i ustawy okołobudżetowej na 2027 r. Na początku parę zdań ogólnych. To już czwarty projekt budżetu przedstawiany przez ministra Andrzeja "Dziurę" Domańskiego.
Mam nadzieję, a nawet jestem przekonany, że to już ostatni projekt, który pan minister przedstawia. (Oklaski) To projekt z najwyższym poziomem deficytu: 282 mld zł. Przypomnę tylko dla porządku, że w 2024 r. wykonany deficyt to 211 mld zł, w poprzednim - 276 mld zł, w tym planowany deficyt to 272 mld zł i ten na następny rok - 282 mld zł. Suma deficytów budżetowych, panie ministrze "Dziura" Domański, to ponad 1 bln zł.
(Głos z sali: To słabe.)
To jedynka i 12 zer, bo rzadko kto wyobraża sobie taką wielkość. Natomiast dług publiczny związany z realizacją tych budżetów to prawie 1,4 bln zł. Proszę państwa, wszystkie rządy od 1990 r. do 2023 r., z dwoma rządami Prawa i Sprawiedliwości, zadłużyły Polskę na mniej więcej 1,7 mld zł przez 34 lata. Ta ekipa rządowa zadłuży nas w 4 lata na 1,4 bln zł. Proszę państwa, wasze powiedzenie: Nie gadamy, robimy, trzeba zmienić na: Nie gadamy, zadłużamy (Oklaski), i to bardzo intensywnie.
Proszę państwa, osoba wskazana przez pana ministra Domańskiego na szefa Rady Fiskalnej, bo najpierw była ocena tego budżetu przez radę, stwierdziła w jednym z wywiadów, że budżet na 2027 r. jest skonstruowany tak, jakby jutra nie było. To powiedział człowiek wskazany przez pana ministra. Istnieje takie polskie powiedzenie być może jeszcze lepiej obrazujące tę sytuację: Po nas choćby potop. Tak prowadzicie finanse publiczne, że po was choćby potop.
Powiem parę zdań na temat założeń makroekonomicznych tego budżetu. Rzeczywiście te podstawowe wydają się dosyć realistyczne. 3-procentowy wzrost PKB i 2,8% wzrostu inflacji, przy czym przypominam, że to jest już wyraźne spowolnienie wzrostu w stosunku do tego, co jest zapisane w tegorocznym budżecie, czyli 3,9%. A więc w sytuacji, kiedy w tym roku pan minister przyznał się do niewykonania dochodów budżetowych na poziomie 21 mld zł, trudno sobie wyobrazić, żeby w następnym roku dochody wzrosły o 70 mld zł.
Panie Ministrze! To jest budżet na wybory po stronie dochodowej. Pan tych dochodów nie zrealizuje w wielkim wymiarze, bo zestawienie tych liczb nie pozostawia żadnych wątpliwości.
Proszę państwa, trochę o długu pan przewodniczący tu mówił. Mówił, jak jest dobrze, jak trzymamy wszystkie parametry, także unijne. Proszę państwa, zlitujcie się, są naprawdę twarde fakty. Zostawiliśmy finanse publiczne z długiem w relacji do PKB 49,6%. (Gwar na sali, dzwonek)
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Ja panu nie przeszkadzałem.
W drugim okresie rządzenia mieliśmy dwa wielkie czarne łabędzie: COVID i wojnę na Ukrainie. Mimo tego zmniejszyliśmy relację deficytu do PKB o 2 punkty procentowe. (Oklaski)
(Głos z sali: Nie.)
(Głos z sali: Jak nie?)
Państwo przez 4 lata powiększycie tę relację o 20 punktów procentowych.
Proszę państwa, jeżeli wykorzystany zostanie limit deficytu na następny rok, to relacja długu publicznego do PKB wyniesie 70,4%. Przypominam: 49,6% i 70,4%. To jest prawie 21 punktów procentowych wzrostu długu publicznego w relacji do PKB. I państwo twierdzicie, że trzymacie wszystkie parametry? Litości, panie przewodniczący, litości nad Polską. Można odnieść wrażenie, że polityka przez te 4 lata jest taka, że zadłużamy państwo pod korek, a później niech następcy się martwią.
Rzeczywiście ten próg, o którym mówię, jest groźny, ale jeszcze groźniejszy dla tego, co będzie się działo w kraju, jest próg relacji państwowego długu publicznego do PKB, który ponad wszelką wątpliwość zostanie przekroczony w następnym roku, a to ma swoje konsekwencje wynikające z ustawy o finansach publicznych, dramatyczne konsekwencje dla polskiego społeczeństwa. Rada Fiskalna zresztą nie ma żadnych wątpliwości, że ten próg zostanie przekroczony. Przeanalizowali 14 wariantów. W zasadzie we wszystkich ten próg jest przekroczony. Pan przewodniczący twierdził, że panują nad sytuacją.
Parę zdań, proszę państwa, na temat tego, co ma się dziać w sferze budżetowej. Proszę państwa, naprawdę chyba rozróżniamy nominalny i realny wzrost płac. Od 3 lat w sferze budżetowej mamy do czynienia z realnym spadkiem płac. Co państwo obiecali w kampanii wyborczej?
(Poseł Rafał Kasprzyk: 30% podwyżki dla nauczycieli.)
Mówię o 3 latach. Proszę słuchać.
(Głos z sali: 3 lata)
(Głos z sali: Proszę policzyć.) (Dzwonek)
Lata 2025, 2026 i 2027. Rozmawiamy o budżecie na 2027 r.
Od 3 lat jest realny spadek płac w sferze budżetowej. Co państwo obiecali w kampanii wyborczej? Oszuści.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Z PiS-u.)
Następnie, proszę państwa, waloryzacja świadczeń emerytalno-rentowych. Rzeczywiście wyniesie ok. 4%. Na tę waloryzację państwo zagwarantowaliście w budżecie 19 mld. Przypomnę, że w 2023 r. na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych w budżecie Prawa i Sprawiedliwości były 44 mld. Państwo mówicie o wzroście świadczeń emerytalno-rentowych? Nie żartujcie. Już nie wspomnę o trzynastej i czternastej emeryturze. Suma kwoty na te wszystkie świadczenia w budżecie Prawa i Sprawiedliwości to 80 mld zł, a w waszym 50 mld zł. O 30 mld zł mniej niż w roku 2023. Państwo mówicie o waloryzacji świadczeń?
(Głos z sali: Inflacja 16%.) (Dzwonek)
A u was to nie było 11% skumulowanej? Proszę mi nie przeszkadzać.
Proszę państwa, waloryzacja płacy minimalnej. W wymiarze netto 94 zł, a w wymiarze płacy godzinowej 90 gr. Państwo mówicie, że waloryzujecie płace, budujecie ten silnik konsumpcyjny. Chyba w Excelu.
Proszę państwa, nie będę za bardzo zagłębiał się w te problemy budżetowe, bo jeszcze dziewięć osób z mojego klubu chce zabrać głos, ale powiem parę zdań o charakterystyce budżetu. Otóż, proszę państwa, to jest czwarty budżet zbudowany według tej samej konstrukcji: wydatki na określonym poziomie, ale żeby je sfinansować, 1/3 pieniędzy trzeba pożyczyć, w każdym przypadku, prawie w każdym, nie kłóćmy się o szczegóły. Jakbyście państwo sobie popatrzyli na funkcjonowanie gospodarstwa domowego w 4-letnim okresie, to w czwartym roku prawdopodobnie już nie byłoby komu pożyczać temu gospodarstwu domowemu. W przypadku państw jest trochę inaczej, ale koszt tego pożyczania gwałtownie rośnie, czego wyrazem będą koszty obsługi długu w następnym roku wynoszące aż 107 mld, o 17 mld wyższe niż w tym roku. A więc to wszystko będzie nas bardzo dużo kosztować.
Mówiłem już o tej zadziwiającej sytuacji związanej z dochodami budżetowymi w 2027 r. Otóż w 2026 r. rosną one o 31 mld w stosunku do roku ubiegłego, a w następnym roku, mimo niższego poziomu wzrostu gospodarczego, mają wzrosnąć o 70 mld. Proszę państwa, to pokazuje realność tego budżetu. Nie ulega wątpliwości, że - że tak się wyrażę - maksymalizowano dochody, żeby pokazać, że ten deficyt nie przekroczy 300 mld zł.
Proszę państwa, mimo tego, że mamy do czynienia z tym ogromnym deficytem, to jednak pan minister także hojnie pożycza poza budżetem. Wprawdzie rzeczywiście przedstawiliście plany 20 funduszy umieszczonych w BGK, ale już żeby wyraźnie napisać, ile te fundusze pożyczą, to zabrakło, jak rozumiem, miejsca w tej grubej księdze, bo tego nie napisaliście. Trzeba przeglądać poszczególne bilanse, żeby się zorientować, że poza budżetem chcecie pożyczyć także prawie 100 mld zł. I państwo nas przez parę lat atakowaliście, że my w sytuacji COVID-u czy wojny na Ukrainie pożyczamy poza budżetem. Cały czas na tej sali była histeria z tego powodu, a wy garścią także pożyczacie i jeszcze nie umieszczacie tego wyraźnie w przedłożeniu budżetowym.
Proszę państwa, mógłbym jeszcze długo mówić o tych dochodach, ale rzeczywiście nie chcę kolegom zabierać czasu. Zwrócę tylko uwagę, że państwo twierdzicie, że pilnujecie dochodów budżetowych, natomiast pan minister był uprzejmy podpisać interpretację ogólną, która otwiera bramę do tak naprawdę finansowania przez polski budżet ludzi, których finansować się nie powinno.
(Poseł Katarzyna Kierzek-Koperska: Dlaczego nie?)
Mam na myśli tę transkrypcję aktów małżeństwa i zgodę pana ministra na wspólne rozliczanie się takich osób, a także na zerową stawkę podatku od spadków i darowizn.
(Poseł Katarzyna Kierzek-Koperska: A kto...)
Przecież to jest niebywały skandal. Pan minister interpretacją ogólną znosi art. 18 konstytucji. Czy pan ma tego świadomość, panie ministrze? To jeden z powodów, dla którego złożyliśmy wniosek o pana odwołanie. No nie może być tak, że minister tego rządu ostentacyjnie łamie konstytucję i śmieje się urzędnikom skarbowym w twarz, każe im ścigać panią, która sprzedaje kwiaty, a jednocześnie umożliwia wyłudzanie pieniędzy z polskiego budżetu. Niebywały skandal.
Proszę państwa, jeszcze tylko dodam, że jest w tym budżecie parę rzeczy, które także burzą krew w żyłach, m.in. niedołączenie budżetu Trybunału Konstytucyjnego.
(Głos z sali: Bo nie złożyli.)
(Głos z sali: Nie przygotowali.)
Proszę państwa, minister finansów ma obowiązek włączyć to, co przygotował trybunał, do budżetu państwa bez żadnego gadania.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Nie ma prawa!)
Bez żadnego gadania. Złamanie polskiej konstytucji. (Gwar na sali, dzwonek) Złamanie polskiej konstytucji.
Druga rzecz, proszę państwa, to jest - ona oczywiście gdzieś tam w tych papierach jest wpisana, trudno ją zaobserwować - prawdopodobnie sztuczna prywatyzacja Polskiej Grupy Zbrojeniowej. O co chodzi? Państwo chcecie wpisać do budżetu 38 mld wyjętych z Orlenu i być może jakiegoś państwowego banku tylko po to, żeby o 1% poprawić, o 1% PKB poprawić sobie, że tak się wyrażę, sytuację w tych makrowskaźnikach. Rozumiem, że to już naprawdę chwytanie się brzytwy w roku wyborczym.
A więc, proszę państwa, wszystko to skłania mnie do tego, aby złożyć wniosek o odrzucenie budżetu i ustawy okołobudżetowej w pierwszym czytaniu. Proszę państwa, chciałbym także, aby w imieniu naszego klubu pan minister przyjął kartę bankomatową, na której jest wyraźnie napisane, że limit wypłat z tego bankomatu już dawno się skończył. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
(Głos z sali: Gdzie z tą bibułą? Do aresztu.)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy budżetowej na rok 2027 (druki nr 3150, 3154)
-
08.10.2026, posiedzenie 66, nr 161
Głosowano nad wnioskiem o odrzucenie projektu ustawy budżetowej na rok 2027, czyli o zakończenie prac nad nim już po pierwszym czytaniu.Pkt. 29 Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2027 (druk nr 3150)
Nieprzyjęte wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu
za 198, przeciw 237, wstrzymało się 5
Zdania oznaczone AI przy głosowaniach przygotowała automatycznie sztuczna inteligencja na podstawie tytułów i opisów głosowań z Sejmu i mogą zawierać nieścisłości.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 09:35) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 12:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

